Sitemap

Szybka nawigacja

Hannah, w co ty się wpakowałaś?

Tylko to przychodziło mi do głowy w drodze do mieszkania Michaela.Ostatnie kilka dni przeleciało mi przez głowę jak mgnienie oka, jak tornado podniecenia, pożądania, strachu, zachwytu i wielu innych rzeczy, które się ze sobą zderzyły.We wszystkich moich romansach pojawia się taki banał: "To takie złe, ale takie właściwe!".Właśnie tam się teraz znajdowałam, gotowa odwrócić się od kochających rodziców, chłopaka, wiary... a wszystko po to, by udowodnić swoją wartość w najbardziej lubieżny sposób.Co się ze mną stało?

Michałowi zdarzyło się.

Zaczęło się od najgorszego pomysłu, na jaki Brett kiedykolwiek wpadł.Brett to mój chłopak; jest miły, ładny i pochodzi z dobrej rodziny LDS, co sprawia, że w oczach moich rodziców jest darem Ojca Niebieskiego.Zawsze martwili się, że ich mała, chłopięca córeczka nigdy nikogo nie pozna, i przez pewien czas zgadzałam się z nimi.Potem nadeszło dojrzewanie, które sprawiło, że pojawiły się duże piersi w rozmiarze G i nagle okazało się, że nie mogę oprzeć się spojrzeniom jednego mężczyzny za drugim.

Brett był pierwszym, który przez dłuższy czas potrafił patrzeć mi w oczy, a nie na piersi, więc był pierwszym, z którym czułam się komfortowo, umawiając się z nim.Wiem, wiem, niska poprzeczka, prawda?Ale po latach gapienia się na mnie i braku poczucia autentycznego zainteresowania moją osobą, dość łatwo było zakochać się w chłopaku o chłopięcym uśmiechu.

Ale wracając do jego pomysłu.Byłam kilka lat po studiach i niestety przytyłam już trochę, jak to się mówi, "czterdziestki".Nie zyskałamżeDzięki Bogu, ale i tak widziałem trochę więcej puddingu, niż bym chciał.Jeśli dodać do tego fakt, że zauważyłam, iż niektórzy chłopcy, którzy gapili się na moją klatkę piersiową, czekali o wiele dłużej niż kiedyś, zaczęłam się obawiać o swoje bezpieczeństwo na kampusie i poza nim.

"Powinieneś uczyć się sztuki walki!".Brett powiedział mi, gdy wyjaśniłam swoje obawy.Nic dziwnego - Brett wychował się na filmach z Jackie Chanem i japońskich animacjach; miał też pokaźną kolekcję komiksów o takich tytułach jak "Punch to Kill!" czy "Dragons of the Hidden Temple".Nie było więc niespodzianką, że uważał, iż odpowiedź na moje problemy leży w świętej sztuce rytualnego mordu z użyciem gołej pięści.

Mimo to starałam się być posłuszną dziewczyną i dostrzegałam zalety bardziej kreatywnego podejścia do ćwiczeń, więc zaczęłam szukać zajęć w okolicy.Najbliższa i najbardziej intrygująca była ta, która uczyła czegoś, co nazywało się "Kajukenbo".Przekazałem to Brettowi, a on się podekscytował i powiedział, że jest to związane ze sztuką, którą tworzył Ranma Saotome.

Dojo było przerobionym studiem tańca, w którym na wszystkich ścianach wciąż były lustra.Czekając w małym kąciku wypoczynkowym i obserwując, jak kończą się zajęcia dla zaawansowanych, podziwiałam szybkość i siłę uczniów, zastanawiając się, czy niezdarna, głupiutka mormonka naprawdę będzie w stanie dotrzymać im kroku.Ale przecież - przypomniałem sobie - to jest klasa dla zaawansowanych, nie oczekują ode mnie, że pierwszego dnia będę robił salta i łamał deski.Przynajmniej miałem taką nadzieję.

Zaskoczył mnie prowadzący zajęcia, przystojny, wysportowany mężczyzna po pięćdziesiątce, z diabelską kozią bródką i miłym uśmiechem, którym posługiwał się, podając mi rękę.To, co mnie w nim zszokowało, to fakt, że nie rzucił obowiązkowego spojrzenia lub nie wpatrywał się w moje piersi, gdy tylko mnie zobaczył; nie chodzi o to, że byłabym zła, gdyby to zrobił, byłam już do tego przyzwyczajona, ale rzadko spotykało się mężczyzn, którym to nie przeszkadza.Przyłapałem nawet gejów na robieniu tego, gdy mnie spotykali.Mówi się, że sztuki walki kultywują dyscyplinę; może to był tego dowód.

Z premedytacją ubrałam się na trening i z pewnością przyłapałam każdego mężczyznę na zajęciach dla początkujących (tym razem byłam jedyną kobietą) na tym, że gapił się na moje szpilki w fioletowym tank-topie z lycry, który je ograniczał, i na krągłości mojego tyłka w czarnych spodniach do jogi.Jeden z nich, wysoki, zbudowany przystojniak z bardzo krótkimi czarnymi włosami, wpatrywał się w niego nieco dłużej niż pozostali.Skłamałbym, gdybym powiedział, że się trochę nie gapiłem, ale przestałem w momencie, gdy zdałem sobie sprawę, że to robię.

Zajęcia nie były tak złe, jak myślałem.Zaczęliśmy od podstawowych ćwiczeń kalistenicznych, które nie były trudniejsze niż te, które wykonuję na typowych lekcjach Zumby, a następnie przeszliśmy do podstawowych uderzeń i kopnięć.Nauczyciel (Sensai, jak prosił, by go nazywać) przychodził i sprawdzał naszą formę i równowagę, ustawiając nasze ręce i nogi w różnych pozycjach, jeśli uznał to za stosowne.Ponownie podziwiałam jego powściągliwość; nie traktował mnie inaczej niż innych uczestników zajęć, szanował moje ciało i nie oceniał mojej postawy.Pochwalił mnie nawet za to, że robię dobrą, naturalną pięść; podobno wielu ludzi zaczyna z kciukami po wewnętrznej stronie lub w inny sposób.

W ostatniej części zajęć przeszliśmy do grapplingu.Zademonstrował kilka różnych chwytów i blokad nadgarstków, a następnie podzielił nas na pary, abyśmy je przećwiczyli.Moje serce lekko zadrżało, gdy połączył mnie z tym przystojniakiem sprzed lat.

Michael, oh, Michael.

Michael był rozpraszający, nawet zanim dowiedziałam się, co jest w nim najbardziej rozpraszające.Po pierwsze, ten facet jest po prostu CUT.Brett jest miłym i słodkim facetem, ale zawsze miał lekki brzuszek, który powstał w wyniku poważnego uzależnienia od ciastek Twinkie.Nie przeszkadza mi to, ale patrząc na wspaniałe, pełne bicepsy Michaela, szerokie, muskularne ramiona i od czasu do czasu pojawiający się zarys brzucha, poczułam się trochę lepka w środku.Czy byłem płytszy, niż myślałem?Czy te rzeczy miały aż takie znaczenie?

Starałam się odsunąć te myśli na bok, gdy ćwiczyliśmy manewry, nad którymi mieliśmy pracować. Uwielbiałam czuć, jak jego silne ciało otacza moje, gdy był w roli agresora, i byłam zahipnotyzowana jego lekkimi ruchami, gdy to on zakładał mi blokady.Był precyzyjny w swoich ruchach i tak szybki, że to było naprawdę coś.

Największy szok przeżyliśmy, gdy przeszliśmy do blokady nadgarstka, która kończyła się tym, że napastnik leżał na ziemi, a jedna ręka znajdowała się między nogami obrońcy, tak że blokada mogła być zastosowana całkowicie bezpiecznie.Zaczęłam, mając nadzieję, że nie poczuje wilgoci, która rosła między moimi nogami (choć z perspektywy czasu mógł pomyśleć, że to po prostu pot), gdy go tam przyciskałam.Kiedy jednak przyszła kolej na niego, serce stanęło mi w gardle; z ręką wciśniętą między jego nogi poczułam coś, co wydawało się niemożliwe, między jego udami, ledwie nad kolanem.

To, co czułem, jak przyciska się do mojego ramienia, było giętkie, trochę twarde, nieco plastyczne pod naciskiem mojej skóry i dziwnie ciepłe.Ponieważ nie było możliwości, żeby to było to, co mi się wydawało, że czuję, uznałem, że ma coś w kieszeni, czego nie potrafię rozgryźć, i że musi mieć bardzo głębokie kieszenie.

Ostatni ruch, który ćwiczyliśmy, był jeszcze bardziej kłopotliwy.Sensai zażartował, że to dobry sposób na zapoznanie się z ludźmi, których się nie zna, co nie mogło być bardziej prawdziwe, ponieważ był to "choke trójkątny", który polegał na zablokowaniu nóg wokół szyi przeciwnika leżącego na plecach i przyciągnięciu go dość blisko do swojego krocza.Byłam dość zażenowana, gdy twarz Michaela znalazła się tuż przy moim seksie, ale był miły i z klasą, co trochę pomogło.Jeszcze gorzej było, gdy przyszła kolej na mnie, by odegrać rolę napastnika, i znów zostałem skonfrontowany z dziwnym przedmiotem, który zdawał się nosić w swoich spodniach, a który naprawdę zwisał mu w kroku.

Gdybym nie wiedziała lepiej, mogłabym przysiąc, że to było celowe, bo naprawdę dociskał do niej moją twarz, a ja poczułam jeszcze kilka innych przedmiotów, okrągłych i toczących się, kiedy walczyłam z nimi, aby upewnić się, że jego uchwyt jest mocny.Wtedy właśnie zaczęłam podejrzewać, że coś jest niemożliwe, ale przez resztę manewru ukrywałam te podejrzenia tak głęboko, jak tylko mogłam, przypominając sobie, że grzeczne dziewczynki nie myślą o takich rzeczach.

Dzięki temu przez resztę szkolenia nie musiałem zadawać żadnych kłopotliwych pytań.

Na koniec zajęć ukłoniliśmy się i krzyknęliśmy "OHSS!". (co wydało mi się całkiem fajne) i przygotowałem się do powrotu do domu.Michael podszedł do mnie, gdy zapinałem płaszcz.

"Hej, miło było z tobą dzisiaj pracować, Hannah".

Zarumieniłam się i odezwałam się ze skromnością, do której zawsze mnie wychowywano: "Dziękuję, ale wiem, że nie jestem zbyt dobra. Wygląda na to, że robiłaś to już wcześniej, jesteś pewna, że powinnaś być w klasie dla początkujących?".

To dopiero moje drugie zajęcia z Kajukenbo, ale nie jest to moja pierwsza sztuka walki, więc jestem pewien, że mogę awansować trochę szybciej niż inni. Byłem w wojsku, więc robiliśmy trochę takich rzeczy. Jeśli kiedykolwiek będziesz potrzebował jakichś wskazówek, chętnie popracuję z tobą poza zajęciami".

"Nie sądzę, żebym mogła, mam chłopaka, a on mógłby pomyśleć coś złego".

Wzruszył ramionami: "Rozumiem, nie ma sprawy, ale tak naprawdę chodziło mi tylko o to, żeby poćwiczyć, czy kiedykolwiek uda ci się przekonać swojego faceta, żeby to zrozumiał".

Wtedy zauważyłem coś, co sprawiło, że kolor podskoczył mi aż do czubków uszu.Spodnie, które Michael miał na sobie, dosłownie w ogóle nie miały kieszeni.Nie było wątpliwości, że to, co poczułem, było... wielkim, długim, klapniętym, grubym PENISEM.Zaschło mi w ustach i nagle przestałam nad nimi panować, bo usłyszałam, co mówi,

"Założę się, że tak. Chcesz się spotkać jutro wieczorem na sparing czy coś?".

"To nie jest randka".Michael powiedział, po czym wyciągnął swój telefon, aby wymienić się numerami i podać mi swój adres.

Miałam kłopoty.

W domu Brett przygotowywał dla nas kolację; nie jest wybitnym kucharzem, ale jeśli chodzi o dania dla facetów, takie jak spaghetti czy chili, zwykle osiąga całkiem niezłe wyniki.

"Jak było na zajęciach?" - zapytał, może trochę zbyt chętnie.Myślę, że coś w tym jest, że pomysł kopania tyłków dziewczynom w kung-fu naprawdę go kręci.

"No dobrze. Ale będę potrzebował dużo ćwiczeń. Pomyślałem, że mógłbym jutro odbyć mały trening pozalekcyjny, jeśli nie masz dla mnie planów".

Usiadł ze mną, gdy zajadaliśmy się posiłkiem: "Mnie to odpowiada, myślę, że im lepiej sobie z tym poradzisz, tym pewniej będziesz się czuł".

To było łatwiejsze, niż myślałem.Postanowiłem wtedy, że tej nocy zerżnę Bretta.Nie dość, że ugotował obiad i pokazał, że nie jest zazdrosnym facetem, którego mogłabym pokochać, to jeszcze pomyślałam, że jeśli teraz będę miała trochę satysfakcji, to następnego dnia będzie mi łatwiej w towarzystwie Michaela.

To był ogromny błąd.

Po pierwsze, nie mogłam przestać myśleć o wielkim penisie Michaela!Niezależnie od tego, czy chodziło o to, że dawałam Brettowi trochę do ust (i myślałam o tym, jakie to byłoby przytłaczające, gdyby był ogromny), czy też o to małe uczucie, kiedy po raz pierwszy mnie penetrował i nie mogłam sobie nawet wyobrazić, co Michael czułby na początku, mój umysł odtwarzał dotyk, którego doznałam, taniec i kołysanie się tego czegoś w jego spodniach.Mój mózg był bardziej wypełniony kutasami niż kurnik gejów.

Co do części "satysfakcjonującej"?Zapomnij o tym!Udawało mi się oszukiwać samą siebie, że dochodzę, kiedy robiliśmy to w przeszłości, ale teraz byłam tak rozkojarzona, że nie mogłam nawet udawać.Brett nie był duży, może nawet średni, i nagle moja wagina uświadomiła sobie wszystko, czego jej brakowało.Nie było mowy, żebym w najbliższym czasie osiągnął szczytowanie z Brettem.

Wszystko to chodziło mi po głowie, gdy włożyłam pod duży płaszcz swoje ubrania treningowe i przeszłam około sześciu przecznic do miejsca, w którym mieszkał Michael.Jego mieszkanie było bardzo przestronne i choć nie byłem pewien, czym się zajmuje, wyglądało na to, że z pewnością dobrze sobie radzi.Przesunął meble, a nawet położył maty, dając nam idealną przestrzeń do pełnego wykorzystania naszych ciał.

Na trening, Hannah!Na trening!

Byłem z siebie dumny, bo przez cały nasz trening spędziłem najwyżej połowę czasu, patrząc na dobrze wypchaną zawartość jego spodenek.Najwyraźniej miał dziś na sobie obcisłą bieliznę, paski do dżokejów czy coś w tym rodzaju, bo tym razem jego cycki nie kołysały się tak samo, ale wybrzuszenie, jakie tworzyły, było oszałamiające.Gdyby Brett miał na sobie to samo ubranie i włożył do niego kilka zwiniętych skarpetek, nie sądzę, żeby zrobił takie samo wrażenie na tkaninie.

Oczywiście podczas treningu było to bardzo rozpraszające; często zdarzało się, że traciłem równowagę lub potykałem się i pogarszałem sprawę, śmiejąc się z tego, aż parsknąłem.Nienawidzę być takim kretynem... ale jeśli Michaelowi zależało, nie okazywał tego. Jego oczy często były wpatrzone w moją klatkę piersiową, gdy odbijała się w tę i z powrotem.Żaden biustonosz sportowy na świecie nie jest wystarczająco mocny, aby sprostać moim dziewczynom!Ale pomimo tego, że oboje się gapiliśmy, udawało nam się zachowywać bardzo dobrze.Dawałyśmy i dostawałyśmy, a ja nawet zaczęłam odczuwać odrobinę tej wewnętrznej wojowniczki, o której zawsze mówi Brett, ciesząc się, że mogę kontrolować to, co się dzieje podczas sparingu.

W końcu, po kilku godzinach, musiałem zakończyć, zawstydzony tym, jak bardzo się pociłem i dyszałem, ale szczęśliwy, widząc, że mimo całej swojej postury on sam też to odczuwał, jego twarz była czerwona, a oddech szybki.Przybił mi piątkę, która była tak mocna, że nie tylko ugryzła mnie w dłoń, ale też sprawiła, że moje cycki oszalały z podniecenia.Zarumieniłam się, a on wpatrywał się we mnie przez kilka sekund, zanim zmusił się do odwrócenia wzroku.

"Dobra robota! Idę szybko wziąć prysznic. Potem chcesz się przejechać do domu?".

Z jednej strony deszcz, który zaczął padać na zewnątrz, był na tyle silny, że prawdopodobnie nie musiałabym brać prysznica, ale z drugiej strony chciałam spędzić więcej czasu z Michaelem.Rozejrzałam się po jego skromnym wystroju i dobrze wypełnionych półkach z książkami, słysząc, jak w łazience leci woda, ale moje wędrówki zaprowadziły mnie za drzwi, które zostawił uchylone.

Hannah, nie, nie zamierzasz tego zrobić, prawda?

Już się za to ganiłam, ale czułam się tak, jakbym poruszała się bez kontroli, pchając te drzwi odrobinę szerzej i zaglądając do środka, z opadającą szczęką na widok tego, co zobaczyłam.To nie woda spływająca po tych wspaniałych mięśniach ani prosta gracja, z jaką się poruszał, urzekły mnie, ale to, co miał między nogami.

Ten kogut!Był całkowicie wiotki, co widać po tym, jak się kołysał, a jednocześnie prawie dwa razy większy od członka Bretta, gdy ten był twardy.Byłam zahipnotyzowana, wpatrywałam się, wpatrywałam i wpatrywałam, byłam oczarowana.Dopiero gdy zakręcił wodę, szybko uciekłam z powrotem do foyer, starając się wyglądać niewinnie mimo twarzy, która, jak czułam, była cała w szkarłacie.

Po kilku chwilach wyszedł w dżinsach i podkoszulku, a jego wypukłość była widoczna dla mnie przez cały czas, jedyna rzecz, o której mogłam myśleć.

"Hannah? Nic ci nie jest? Czy przed chwilą słyszałem, jak biegłaś?".

Chwilę się jąkałem: "Tak, to tylko mały jogging dla ochłody".Skłamałem.

Uśmiechnął się na moją odpowiedź; czyżby znał prawdę?

"Zabierzemy cię do domu" - powiedział, biorąc kluczyki do samochodu i prowadząc mnie do swojego sportowego mustanga.Jechaliśmy dalej, a mój wzrok nieustannie wędrował na drugą skrzynię biegów w tym samochodzie, tę w jego spodniach, ale za każdym razem, gdy patrzył w moją stronę, robiłam wszystko, żeby wystawić głowę przez okno.Co mnie nachodziło?Dlaczego ciągle skupiałam się na gigantycznym penisie tego mężczyzny?

Byłem tak rozkojarzony, że nie zauważyłem, kiedy kot wybiegł na ulicę, ale Michael miał tak dobry refleks, że nie miał problemu z wciśnięciem hamulca.W tym samym momencie jego ręka przeleciała przez samochód, żeby mnie podtrzymać, a jego potężne ramię przygniotło moje duże, poduszkowate cycki.Teraz przyszła kolej na zarumienienie się Michała.

"To nie był mój ruch, przysięgam!" - powiedział.

"Wiem, ja też widziałem kota, Mike".Powiedziałem, ciesząc się, że dla odmiany to ja zajmuję niewstydzącą się tego pozycję.Ale potem nie mogłam powstrzymać swoich niewyparzonych ust, gdy dodałam: "Ale może nie miałabym nic przeciwko, gdybyś był".

Jego brwi uniosły się do góry i pojawił się na nich grymas, nad którym starał się zapanować. "Ach tak? Myślałem, że mówiłaś, że masz chłopaka".

"O, tak,"Powiedziałam, wciąż nie będąc pewna, dokąd prowadzą mnie moje usta: "Ale on nie jest...".Zdałem sobie sprawę z tego, co chciałem powiedzieć, i urwałem.Nie ma słów, którymi można by to opisać.

Wszystkie kategorie: Oszukiwanie