Sitemap

Szybka nawigacja

Jej łechtaczka, gdy jej dotknąłem, była twarda i wzwiedziona, a ona sapnęła, gdy mój palec przesunął się po niej.Jej wewnętrzne wargi były obrzmiałe i uginające się, jej soki sączyły się z jej gorącej cipki, gdy rozchyliłem je drugim palcem; najwyraźniej mówiła prawdę o swoim podnieceniu, nie żebym musiał dotykać jej cipki, żeby to wiedzieć.Byłem bardzo zaskoczony, gdy Julia odparła mój blef, a teraz nie mogłem się powstrzymać.

Przejechałem środkowym palcem po jej miękkim, gotowym otworze, drażniąc się z nią i obiecując, a mój umysł wdzierał się teraz w jej umysł z doznaniami mojego podniecenia, powrotną pętlą jej własnego i niektórymi z rzeczy, które czułem, gdy Angie przeżywała swój ogromny orgazm.Moje emocje i podniecenie wysuwały się na zewnątrz, liżąc jej umysł, podczas gdy mój język pragnął smakować i badać jej cipkę.

Kiedy mój mokry, odkrywający palec znalazł ciasną szparkę jej małej gwiazdki, przycisnąłem się do niej, mój umysł popychał uczucie mojego kutasa wchodzącego w nią w podobny sposób, a ona zawołała, "Ohhh, Boże...", kiedy złapała mnie za rękę, przyciągając ją do siebie i wbijając swój seks w moją dłoń.Nie wszedłem w nią, po prostu drażniłem jej ciasny tyłeczek jeszcze przez chwilę, zanim zacząłem wycofywać rękę, a mój palec ponownie natrafił na jej śliski, potrzebujący otwór.

Tym razem wsunąłem się w mokre, aksamitne ciepło jej ciasnego tunelu - nie za daleko, tylko do pierwszego knykcia, ale poczułem, jak się na mnie zaciska i dochodzi. "Och, Jon, mój Boże... proszę - och, kurwa, kurwa! Nie przestawaj, nie...!"

Gdy ona opierała się o moją dłoń, próbując wciągnąć palec głębiej, wysunąłem go powoli z jej wnętrza i okrążyłem jej twardą łechtaczkę, tylko raz, a potem lekko narysowałem ciasne, malutkie kółeczka bezpośrednio na niej.Czułem, jak znacznie większy, potężniejszy orgazm wyrywa się z jej umysłu i przepływa przez nią, całkowicie pochłaniając ten mniejszy, pierwszy, gdy kurczowo trzymała się mojego ramienia, a jej całe ciało było wstrząsane intensywnością szczytowania.Jej orgazm przepłynął przez mój umysł - nie mam pojęcia, jak i dlaczego nie doszedłem - i wrócił do niej, a ona nadal jęczała i krzyczała, gdy przeżywała szczyt fali.

Przytuliłem ją do siebie, gdy jej ciało zesztywniało, a leniwe mięśnie spazmowały i zaciskały się, gdy dochodziła.Zrzuciłem kule, jedną rękę włożyłem w jej spodnie, a drugą objąłem jej ramiona, trzymając ją, balansując ciężarem na jednej sprawnej nodze i wykorzystując jej ciało jako jedyne oparcie.Jeśli ona schodziła w dół w ferworze orgazmu, ja szedłem z nią.

Nie zrobiła tego i kiedy jej orgazm zaczął słabnąć, pozwoliłem jej na to, cofając rękę, by spoczęła na jej brzuszku, opuszki palców w jej lokach, a jednocześnie wyciągając z jej umysłu kosmyki mojego podniecenia i emocji.Nie chciałem tego zrobić, sprawić, żeby doszła, a teraz obawiałem się, że może straciłem nad sobą kontrolę i posunąłem się za daleko.Ona otwarcie mówiła, że nie jest gotowa na intymność, ale ja głupio pozwalałem, żeby moje własne podniecenie i libido szalało.

Kiedy w końcu zamilkła, jej głowa opadła do przodu, a czoło oparło się o mój obojczyk.Ciężko oddychała, a od czasu do czasu przechodziły ją wstrząsy wtórne.Wciąż byłem bardzo podniecony, a mój kutas naprężał się potężnie; gdyby sięgnęła w dół i dotknęła mnie tak, jak zrobiła to wcześniej, bez wątpienia straciłbym kontrolę nad sobą i odleciał.

Staliśmy tak przez kilka minut, moja ręka wciąż tkwiła w jej spodniach, ale mój umysł już nie wdzierał się do jej umysłu, choć rozkosz, jaką dawał jej nastrój poorgazmiczny, nadal delikatnie docierała do mojej świadomości jak małe, ciepłe fale.Kutas mnie bolał, a jaja czuły się dwa razy większe niż zwykle, ale powstrzymywałem podniecenie.

Jako pierwsza zabrała głos, a gdy to zrobiła, powiedziała po prostu: "Bóg".

"Julia, przepraszam. Wiem, że tego nie chciałaś, że nie byłaś gotowa, ale po prostu poniosło mnie i...".

Spojrzała na mnie zaskoczona. "Jon, mój Boże! Ostatnią rzeczą, jaką powinieneś zrobić, to przeprosić! To było niesamowite, niewiarygodne. Chyba oboje daliśmy się ponieść i nie mam pojęcia, jak i dlaczego to wszystko stało się tak nagle, ale mój Boże, to było wspaniałe uczucie!".

"No cóż... to chyba świetnie, ale tak naprawdę tylko się z tobą droczyłem, żebyś to udowodnił, a potem, kiedy sprawdziłeś mój blef...".Zatrzymałem się, bardzo świadomy ciepła jej napiętego, gładkiego brzuszka na mojej dłoni i delikatnego, odurzającego zapachu jej podniecenia.Miałem też świadomość, że z mojego kutasa szaleńczo wycieka precum, i miałem wrażenie, że wystarczy, że pomyślę o tym, jak jej ciało waliło się i konwulsyjnie drgało w trakcie orgazmu, a dojdę w spodniach.

Wstrzymałem na chwilę oddech, próbując stłumić doznania, jakie targały moim umysłem, po czym kontynuowałem: "Nie planowałem tego, ale było mi tak dobrze, tak seksownie. Kiedy poczułem, że zaczynasz, no wiesz, reagować, po prostu się zgodziłem".

"Dobry instynkt".Drgnęła po raz ostatni, a ja wykorzystałem jej ruch jako okazję do wyjęcia mojej wdzierającej się ręki z jej spodni.Wciąż obejmowałem ją ramieniem, więc nie zerwaliśmy kontaktu i nie utraciliśmy więzi psychicznej, ale byłem bardzo świadomy ciepłego, śliskiego uczucia jej podnieconych soków na moich palcach, a mój kutas nabrzmiał i naprężył się, gdy przepompowała się przez niego mała porcja spermy.

Zastanawiałem się nad tym dziwnym doznaniem, prawie jakbym był w pierwszej fazie dzikiego, silnego wytrysku, a potem nacisnął przycisk pauzy.Przyjemność była tak intensywna, że graniczyła z bólem, i wcale nie byłem pewien, czy ta niepewna pauza wytrzyma, ale Julia odwróciła moją uwagę, ratując mnie przed zakłopotaniem i bałaganem związanym z pełnym szczytowaniem.

"Od tamtej nocy nie byłam z mężczyzną, a moje życie seksualne z Coreyem było dla mnie niczym przez wiele miesięcy wcześniej. To już ponad dwa lata, Jon - teraz chyba ponad trzy. Odkrycie, że mężczyzna wciąż może to dla mnie zrobić - a zwłaszcza tak szybko i intensywnie, za dotknięciem jego dłoni - to prawie jak cud. Masz rację, nie byłam gotowa i trochę się bałam, że odkryję, iż nigdy nie będę gotowa. Ale to było niesamowite, w każdym znaczeniu tego słowa".

Uśmiechnąłem się, czując ogromną ulgę. "Cieszę się. Bałam się, że posunęłam się za daleko. Powiedziałbym jednak, że byłaś bardzo gotowa, a poza tym jesteś jeszcze taka młoda, gorąca i seksowna, że szkoda byłoby myśleć, że nikt już nigdy nie zagra na twoim placu zabaw".

Roześmiała się. "Mój 'plac zabaw', co? Podoba mi się to, to zabawny sposób myślenia o tym. A skoro o tym mowa, czy chciałabyś, żebym się pohuśtał na twojej małpce?".

Objęła dłonią moje twarde jak skała wybrzuszenie, a ja jęknąłem.Bardziej niż czegokolwiek innego w tym momencie pragnąłem, żeby "pohuśtała się na mojej małpce", nawet wiedząc, że nie wytrzymałbym dziesięciu sekund, ale mimo jej propozycji wyczuwałem lekką obawę.Jej umysł toczył wojnę z samą sobą, część chciała mnie zobaczyć, poczuć, sprawić, żebym doszła, cieszyć się czystą seksualną przyjemnością dawania przyjemności drugiemu człowiekowi; inna część umysłu kryła w sobie maleńki rezerwuar strachu i obaw, jąkające się wahanie przed wykonaniem tego przerażającego skoku w pustkę.

Ostatnim razem, gdy dotykała męskiego kutasa w sytuacji seksualnej, omal nie zginęła, więc jej obawy i trema były zrozumiałe, ale po raz pierwszy poczułem, że żałuję, iż jej nie czytam.Rozpaczliwie pragnąłem kontynuować to, co zaczęliśmy, ale z powodu tego wątpliwego "daru" wiedziałem, że nie jest gotowa.Gdyby nie ta wiedza, przyjąłbym jej propozycję bez zastanowienia, ale teraz nie mogłem.

"Nie, w porządku. Bardzo bym chciała, ale nie sądzę, żebyś była jeszcze w stu procentach gotowa. Poza tym skończyłoby się to tak szybko, że wydawać by się mogło, że ledwo zaczęliśmy, a tego nie chcę. Poczekajmy, dobrze?".

Wyglądała na bardzo zaskoczoną, ale czułem, jak w jej umyśle wzbiera fala ulgi połączona z uczuciem żalu. "Jon, jesteś pewien? Ja naprawdę chciałabym..."

"Jestem pewien. Kiedy to się stanie - a mam nadzieję, że tak się stanie - chcę, żeby było lepiej. Chcę, żebyśmy mogli się nie spieszyć i cieszyć się tym, i chcę, żebyś była absolutnie pewna, że jesteś gotowa na ten krok. I tak jak powiedziałaś, jesteś tu już zbyt długo, choć nie żałuję tych kilku dodatkowych minut. Powinnaś jednak już iść".

"Wow! Jesteś pewna, że nie wylądowałaś na głowie, kiedy upadłaś?".

Roześmiałam się. "Mówią mi, że nie, ale prawdopodobnie byłem pozbawiony tlenu na tyle długo, że i tak wyrządziłem pewne szkody - i tak, będę się za to kopał przez całą noc, ale naprawdę uważam, że powinniśmy poczekać. Będzie odpowiedni czas i miejsce".

"Jeśli jesteś pewna...".

"Jestem - a poza tym mam teraz w pełni sprawną rękę, więc jestem samowystarczalny, w przeciwieństwie do czasów, gdy Angie uczyniła mnie swoją podopieczną".

Uśmiechnęła się. "Nadal chcę o tym wszystkim usłyszeć, zwłaszcza jeśli skorzystasz z ich oferty".Zatrzymała się na krótkim pocałunku, podczas którego trzymałem swoje libido na wodzy, a następnie skierowała się do drzwi. "Chyba pójdę do domu. Jeszcze raz dziękuję ci za dzisiejszy wieczór, za wszystko. W wielu sprawach czuję się lepiej niż przez bardzo długi czas".

"Cieszę się, Julio. Mimo to bądź ostrożna. Nie trać czujności, tak na wszelki wypadek, i napisz mi SMS-a, gdy wrócisz do domu, żebym wiedział, że wszystko poszło dobrze, dobrze?".Wymieniłyśmy się numerami telefonów, kiedy przejęła moją opiekę domową, żeby mieć pewność, że łatwo będzie nam się porozumieć w sprawie konfliktów w grafiku.

"Tak zrobię. Dobranoc, Jon".

"Dobranoc, seksowna pani".

Odwróciła się i wyszła po jeszcze jednym szybkim pocałunku, a ja patrzyłem, jak idzie do swojego samochodu, skanując okolicę w poszukiwaniu niebezpieczeństwa lub jakichkolwiek oznak kłopotów.Nic nie widziałem, a ona odjechała bez przeszkód.Gdy zniknęła z pola widzenia, odwróciłem się plecami do drzwi i oparłem się o nie.Prawą ręką rozpiąłem pasek i zamek błyskawiczny, dając mojemu nabrzmiałemu kutasowi trochę przestrzeni do oddychania, dzięki czemu stał sztywny i pulsujący, nagi w pokoju.

Spojrzałem na niego w dół, lekko zdziwiony ekstremalnym stopniem mojego podniecenia, kutas wydawał się twardy jak stal, żyły wybrzuszały się wzdłuż mojego naprężonego trzonu.Cała głowa była mokra i purpurowa, pokryta smugami białych i przezroczystych, lśniących płynów.Wciąż czułem, że mogę przyjść z jakąś myślą lub odpowiednim obrazem myślowym, więc postanowiłem spróbować nauczyć się trochę samokontroli i postanowiłem się sprawdzić.

Celowo wyciągnąłem nastroje i emocje, które właśnie poczułem z rozbudzonego umysłu Julii i wymieszałem je w swoim własnym; mógłbym dojść, gdybym na to pozwolił, ale kontrolowałem oddech i powstrzymywałem się, nawet gdy na podłogę kapały mi wyraźne strużki syropowatej precumy.Przez kilka minut z powodzeniem obmacywałam się, kierując się tylko swoim umysłem. Maleńka kałuża między moimi stopami powoli rosła, a ja trzymałam się w miejscu, nie dopuszczając do orgazmu.

Pomyślałem, że może dokonałem przełomu, może zacząłem sobie radzić z własnym podnieceniem, które najwyraźniej powodowało u mnie natychmiastowy wytrysk, gdy dochodziła moja partnerka, ale wtedy popełniłem błąd, sięgając w górę, by przeczesać włosy do tyłu.Kiedy to zrobiłem, miękki, uwodzicielski zapach pobudzonego seksu Julii na moich palcach zalał moje zmysły węchu i straciłem tę kruchą kontrolę nad sobą.

Doszedłem, a pierwszy długi sznur spermy wystrzelił ze mnie i spadł na podłogę z twardego drewna.Przycisnąłem palce, wciąż lekko wilgotne od miodu Julii, do ust. Wdychałem jej zapach, gdy tryskał kolejny tryskający tryskacz lśniącej bieli, który wystrzelił kilka stóp przede mną, brudząc ciemne drewno drobnymi kałużami nasienia.Kiedy zaczęło słabnąć, chwyciłem twardego kutasa w pięść i wycisnąłem z niego kilka ostatnich małych tryśnięć i kropel, sapiąc, gdy mój umysł opadł z sił, a podniecenie powoli malało.

Kiedy wyszedłem po ręczniki papierowe, żeby posprzątać bałagan, serce wciąż mi waliło, a mój powoli kurczący się kutas wciąż zwisał swobodnie, mój telefon zabrzęczał wiadomością o przychodzącym SMS-ie.Wyciągnąłem go z kieszeni i sprawdziłem, spodziewając się, że będzie to Julia, i tak też było.

Do domu dotarliśmy cali i zdrowi, wszystko zamknięte".

Odpisałem: "Miło mi to słyszeć, dzięki za dzisiejszy wieczór".

Nie, dziękuję. To było niesamowite. Rozwiązałeś swój mały problem?

Roześmiałam się, lekko zakłopotana, ale odpowiedziałam szczerze. Tak, właśnie skończyłem. Przyślijcie mopy i wiadra".

Odpowiedziała emoji z uśmiechniętą buźką, którego język oblizał się lubieżnie, po czym napisała: "Teraz moja kolej. Potrzebuję jeszcze kilku takich - C what U started?".

Roześmiałam się ponownie, wysyłając jej emoji małego napalonego diabełka, a następnie wpisałam: "Z przyjemnością. Baw się dobrze i nie krępuj się wysyłać zdjęć!".

W odpowiedzi otrzymałem kolejny emoji - uśmiechniętą buźkę wystawiającą język w moją stronę, która mrugnęła, oraz szybkie "ttyl".

Odpisałem: "Bfn, dobranoc" i wrzuciłem telefon z powrotem do kieszeni.

Najpierw uprzątnęłam najnowszy bałagan, a potem zabrałam się za kuchnię - moje ręce były zajęte tym prozaicznym zadaniem, podczas gdy w głowie kłębiły mi się przeżycia wieczoru.Cieszyłem się, że sprawy z Julią potoczyły się tak dobrze - cały dzień, a nie tylko wieczorne wydarzenia - i odetchnąłem z ulgą, że moje wtargnięcie do jej psychiki nie zepsuło niczego.Zdałam sobie sprawę, że tak samo jak muszę opanować swoją skłonność do dochodzenie, kiedy mój partner dochodzi, tak samo muszę opanować swoje podniecenie, kiedy nagle się pojawia, i jakoś nauczyć się zatrzymywać je dla siebie, kiedy wymaga tego sytuacja.

Zastanawiałem się, czy kiedykolwiek będę w stanie nad tym zapanować, nad tym paroksyzmem intensywnego podniecenia, które rozbłysło podczas pocałunku, a potem przerodziło się w olśniewającą żarłoczność, z jaką wbijałem się w Angie i Julię.Za pierwszym razem byłem zupełnie nieprzygotowany, a za drugim pozwoliłem, by to wszystko wymknęło się spod kontroli.Jednak w przypadku Julii nigdy nie zamierzałem, aby to coś wymknęło mi się spod kontroli, aby ją zaatakować, a jednak tak się stało, nagle i z potencjalnie katastrofalnym skutkiem.

To było jej szczęście, że to zaakceptowała i znalazła w tym przyjemność, a nie że była zaniepokojona i zastraszona, ale wiedziałem, że nie mogę pozwolić, aby to się nie zmieniło; równie dobrze mogłem ją przestraszyć, zniszczyć kruchą więź, którą zaczęliśmy budować, i odesłać ją z powrotem za mur.To była myśl, która była dla mnie zupełnie nie do przyjęcia.

Zasnąłem z myślą, że może eksperymenty z kimś chętnym - na przykład z Angie, a w razie potrzeby z jej mężem - byłyby dobrym sposobem na lepsze poznanie erotycznych aspektów mojego "daru" i nauczenie się, jak kontrolować zarówno siebie, jak i ten dar.Śniłem o tym, a jeszcze bardziej o Julii i w pewnym momencie w nocy doszedłem ponownie - był to mój pierwszy mokry sen od wielu lat.


~~~~~~~~~~~~~~~

Następnego ranka, gdy wyszedłem po gazetę, na podwórku leżała zmiażdżona i połamana skrzynka pocztowa, a słupek był ścięty przy ziemi.Ze śladów na trawniku i zmiażdżonych krzewów wynikało, że samochód przeskoczył krawężnik i wbił się w niego, ktoś, kto nie raczył się zatrzymać, zadzwonić dzwonkiem ani zostawić kartki.

W pierwszej chwili byłem wkurzony, ale gdy się zastanowiłem, zdałem sobie sprawę, że to miejsce, w którym przeszedł przez chodnik, było dokładnie tam, gdzie zaparkowany był samochód Julii, i poczułem ulgę, że nie stało się to, gdy ona tam była - albo, co gorsza, gdy wsiadała do samochodu poprzedniego wieczoru.Rozbita skrzynka pocztowa to w porównaniu z tym drobiazg.Dopiero gdy chodziłem po podwórku i zbierałem kawałki, przyszła mi do głowy myśl o byłym mężu Julii, Coreyu.Nagle to bezmyślne niszczenie nabrało bardziej złowrogiego znaczenia.

Zgłosiłem sprawę na policję, podając swoje podejrzenia, a oni obiecali, że wezwą funkcjonariusza, aby "sporządził raport dla firmy ubezpieczeniowej".Powiedziałem, żeby nie zawracali sobie głowy, ponieważ szkody i tak będą mniejsze niż mój udział własny, i po raz kolejny zastanawiałem się, kiedy wydział policji stał się przedłużeniem firmy ubezpieczeniowej.

Mój instruktor broni palnej lubił powiedzenie: "Gdy liczą się sekundy, policja jest tylko kilka minut od nas".Pomyślałem, że to trochę hipokryzja, że każdy myślący człowiek powinien zdawać sobie sprawę, że policjanci nie mogą być wszędzie naraz, ale potem zdałem sobie sprawę, że właśnie o to mu chodziło, że nie próbował oczerniać policji, i to wyrażenie utkwiło mi w pamięci.Mają niewdzięczną pracę, ale wiem, że większość z nich robi wszystko, co w ich mocy; czasami jest to po prostu frustrujące.

Zadzwoniłem do Julii, żeby powiedzieć jej o swoich podejrzeniach i sprawdzić, czy nie miała takiej wpadki, ale nie miała.Zgodziła się, że może to być sprawka jej byłego, ale równie dobrze mógł to być niekompetentny dzieciak, przypadkowy wandal lub pijany kierowca.Wciąż nie mieliśmy nic, poza przeczuciem Julii, że on ją znalazł i chce jej zaszkodzić, ale zgodziła się zachować czujność i nie podejmować ryzyka narażenia się na niebezpieczeństwo, którego można by uniknąć.

Następnie zadzwoniłem do przyjaciela, który prowadzi firmę zajmującą się zagospodarowaniem terenów zielonych, z którym często współpracowaliśmy przy usuwaniu drzew, i obiecał, że kilku jego ludzi przyjedzie na miejsce i dokona niezbędnych napraw podwórza i krzewów, a także zasadzi dla mnie nową skrzynkę pocztową.Było to coś, co normalnie zrobiłbym dla siebie, ale nie byłem jeszcze na etapie naprawiania domu czy prac ogrodniczych.

Los chciał, że dzień po naszej kolacji spaghetti był jednym z dni, w których miałam zastępczego terapeutę, dość miłego młodego chłopaka o imieniu Matt.Nie widziałam Evy od czasu opuszczenia szpitala odwykowego, a Brada widziałam tylko raz, choć Julia powiedziała, że regularnie o mnie pytali i informowała mnie na bieżąco o ich życiu.Matt był spokojny i sprawny, dość przyjazny, ale ponieważ widywałem go zwykle tylko raz lub dwa razy w tygodniu, nie zdążyliśmy się ze sobą zżyć.

Niewiele mogli zrobić, dopóki nie zdjęto mi ramy z prawej nogi, ale zarówno Matt, jak i Julia sumiennie pracowali nad moją uszkodzoną ręką i nadgarstkiem, a także nad mniej uszkodzoną, ale często sztywną lewą nogą, aby pomóc mi odzyskać sprawność i utrzymać pełny zakres ruchu.Siła w ramionach powoli wracała, ale do tego jeszcze daleko, więc podnoszenie dość lekkich ciężarów było kolejnym elementem nowszego reżimu.

Kiedy obracał mój bark, rozciągając więzadła, aby zwiększyć mój zasięg, wspomniał, że Angie pytała go o mnie.Uśmiechnęłam się, myśląc o słodkiej, pulchnej, hojnej, napalonej bogini ziemi Angie, tej od gromkich orgazmów i wyuzdanego męża.

"To miło z jej strony, że pyta, Matt. Powiedz jej, że mam się dobrze, ale nie tak dobrze, jak wtedy, gdy się mną opiekowała. Jak ona się czuje?".

"To dobrze. Znasz Angie, nic nie jest w stanie jej uspokoić. Powiedziała, żeby zapytać, dlaczego do niej nie zadzwoniłeś".

"Tak, muszę to zrobić. Ciągle myślę, że zrobię to, kiedy wyzdrowieję, ale to taki powolny proces".

"Tak, ale dobrze sobie radzisz. Ostrzegam cię jednak, że kiedy w ciągu tygodnia lub dwóch zdejmą ci z nogi ten aparat, poczujesz się jak po wielkim niepowodzeniu. Twoje kolano będzie bardzo delikatne, dopóki nie rozbudujemy mięśni wokół niego i nie sprawimy, że znów będzie rozciągnięte i ruchome".

"Odwołam lekcje tańca".Myśląc o tym, co mi właśnie powiedział, zastanawiałam się, czy nie powinnam zadzwonić do Angie wcześniej, niż planowałam.Rama na nodze krępowała mi ruchy, ale w pewnym sensie służyła też jako zbroja, dzięki czemu prawdopodobieństwo, że zrobię coś głupiego i ponownie uszkodzę kolano, było znacznie mniejsze.Najwyraźniej teraz byłem tylko częściowo bezużyteczny, w porównaniu z całkowitą bezużytecznością przez jakiś czas po jego usunięciu.

Skończył moją sesję na ten dzień i odjechał, a ja próbowałem usiąść i zrelaksować się, czekając, aż wszystko przestanie mnie boleć.Myślałem głównie o Julii, o jej smutnej i przerażającej historii.To sprawiło, że zrobiło mi się jej żal, ale też wywołało we mnie zaskakującą złość - a nawet wściekłość - na kogoś, kogo nawet nie znałam.Miała rację, mówiąc, że jej historia wywoła u mnie instynkty obronne, które właśnie szalały, ale uśmiechnąłem się, gdy przypomniałem sobie, jak dobrze uzbrojona i przygotowana wydawała się być.

Słyszałem w jej głosie i czułem w jej umyśle rzeczy, które upewniły mnie, że nie zawahałaby się ani chwili, gdyby jej były zagroził.W tej kobiecie była stal i wiedziałem, że jest zdeterminowana, aby już nigdy nic podobnego jej się nie przytrafiło.Podziwiałam to, ale wiedziałam też, że jeśli Corey, jej były mąż, wie o niej cokolwiek, to jest świadomy tego aspektu jej osobowości i jest na to przygotowany.Była to potencjalnie bardzo niestabilna sytuacja.

Aby na kilka minut oderwać się od tej sprawy i nie odkładać jej na później, zadzwoniłem do Angie.Byłem prawie pewien, że tego dnia nie pracuje, ale było na tyle późno, że prawdopodobnie i tak byłaby w domu.Z pewnością odebrała telefon i dobrze było usłyszeć jej głos.

Uśmiechając się, odpowiedziałam: "Hej Angie, to jest Jon. Jak się masz?".

"Jon, cześć, miło cię słyszeć! U mnie wszystko w porządku. Zajęty, jak zwykle, ale dobrze. A co u Ciebie, nadal się rozwijasz?".

"Chyba tak. Matt był tu przed chwilą i wspomniał o tobie, sprawił, że znów o tobie myślę, jak co dzień".

Roześmiała się. "Założę się, że każdego dnia w porze kąpieli!".

Ja również się roześmiałam. "No tak, oczywiście; jakoś nie jest tak fajnie kąpać się samemu, jak wtedy, gdy ty to robiłaś".

"Teraz myślę o tym za każdym razem, gdy kąpię pacjenta płci męskiej; myślę, że trwale mnie wypaczyłaś".

"Ale w dobrym tego słowa znaczeniu, prawda?".

"Mmm-hmm, zdecydowanie. Z pewnością podniosłeś moje oczekiwania, muszę ci to powiedzieć! Ben też dziękuje".

"Bardzo mi miło - i mówię serio. A więc wszystko w tej kwestii jest w porządku?".

"Bardzo dobrze, Jon; nasze życie seksualne naprawdę nabrało tempa, odkąd ty i ja... cóż, powiedzmy, że Ben wciąż na nowo przeżywa fantazje i absolutnie uwielbia zdjęcia, które zrobiłeś. Za każdym razem doprowadzają go do szaleństwa".

Roześmiałam się. "Kto by pomyślał, że zdjęcia mojego kutasa mogą mieć taki wpływ na faceta?".

Śmiejąc się, odpowiedziała: "Chciałabym myśleć, że fakt, iż twój kutas jest w mojej dłoni, ma z tym coś wspólnego".A skoro o tym mowa, to kiedy pozwolimy mu cieszyć się występem na żywo?".

"Zabawne, że o to pytasz; właśnie dlatego dzwonię. Nie byłam pewna, czy nadal będziesz zainteresowany...".

Przerwała mi. "Zainteresowany? Cały czas o tym rozmawiamy, mam nadzieję, że nadal jesteś! Bennie ma teraz niemal obsesję na punkcie trójkąta, a ja fantazjowałam o tym od lat, nawet zanim dowiedziałam się, że Ben nie będzie miał nic przeciwko temu... więc tak, można powiedzieć, że nadal jesteśmy zainteresowani. A ty?"

"Szczerze mówiąc, też często o tym fantazjowałem, choć w moich fantazjach dwaj gracze to zawsze kobiety - pozostali dwaj, nie ja".Zachichotała, tak jak zamierzałem, a ja kontynuowałem: "Trochę się waham, czy nie rozebrać się do naga z tobą i twoim mężem, ale myślę, że za możliwość rozebrania się do naga z tobą zniosę to, że on też tam będzie".

"Tak, rozumiem to, Jon, ale myślę, że dla Bena byłoby to punktem nie podlegającym negocjacjom; on bardzo chce być częścią tego przedsięwzięcia".

"Wiem i całkowicie to rozumiem, ale nigdy wcześniej nie byłem chłopcem do towarzystwa dla małżeństwa, więc nie dość, że jestem kulawy, to jeszcze przychodzę w ciemno. Wciąż mam ten cholerny stalowy szkielet na prawej nodze, ale powiedzieli mi, że kiedy go zdejmą za kilka tygodni, to przez jakiś czas będę dość delikatny, więc to jest coś w rodzaju "teraz albo nigdy". Jeśli nie masz nic przeciwko temu, że jestem dość ograniczony i trochę zdenerwowany, to tak".

"Wiem, że Ben będzie rozczarowany, że nie możemy korzystać z trampoliny, a ja bardzo lubię trapez, ale nadal mogę używać moich batów, prawda?".Kiedy nie zareagowałem natychmiast, roześmiała się. "Żartuję, Jon; nie mamy nic przeciwko temu, żebyś nadal był ograniczony. Wiem, że twój kutas działa dobrze, i założę się, że twój język też...".

Roześmiałam się.Stara dobra Angie z jej brudnym umysłem i skandalicznymi dowcipami!"Tak, mogłem sobie wyobrazić pewne zastosowania trapezu, ale nie wiedziałem, jak trampolina mogłaby się do tego nadać - a tak przy okazji, bicze są w porządku; chętnie popatrzę, jak używasz ich na Benie lub odwrotnie".

Wszystkie kategorie: Kochanki żon