Sitemap

Szybka nawigacja

Leżę tu, na jej łóżku, już chyba całą wieczność, choć świecące na czerwono cyfry na zegarze mówią co innego.Zostawiła mnie tutaj, nagiego, z białą figurą szachową na moim drżącym brzuchu...

"Jeśli nie będzie go tam, dokładnie w tym samym miejscu, kiedy wrócę, będziesz tego żałował".

Groźba w jej głosie nie pozostawiała wątpliwości, że mówi poważnie.Zostawiła mnie z pocałunkiem, który sprawił, że nie mogłem się doczekać więcej.Mokre.Gorące.Dominacja.Ona również nie miała na sobie nic, choć nie wyglądała na bezbronną, tak jak ja. Nawet naga była przyobleczona w moc, która sprawiała, że trudno było oddychać...

A może to był ból, który przepalał nerwy moich najwrażliwszych części ciała.Zwijając palce w pięści, a paznokcie wbijając się w miękkie dłonie tak mocno, że zastanawiałam się, czy nie leci z nich krew, walczyłam z pierwotnym pragnieniem ucieczki.To byłoby takie proste. Nie trzymały mnie żadne liny ani łańcuchy. Jedynie obietnica, że jeśli wytrwam, jeśli będę dla niej dobrą dziewczynką, pozwoli mi po nią przyjechać. Próbowałam trzymać się tej myśli, tak jak tonący człowiek trzyma się liny ratunkowej. Starałam się odwrócić uwagę od rozprzestrzeniającej się agonii, która paliła moje sutki i łechtaczkę.

Wcześniej posmarowała je pastą imbirową. Po kolei, jedną ręką w niebieskiej lateksowej rękawiczce. Najpierw prawą. Użyła szczoteczki do smarowania, której miękkie włosie pieściło mój sztywny sutek, oszukując go, gdy nakładała na wrażliwą powierzchnię mocną warstwę bólu.A potem, ponieważ jest zarówno okrutna, jak i kochająca, umieściła na nim przyssawkę, kręcąc śrubą, aż podciśnienie rozciągnęło go do podwójnej, a może nawet potrójnej długości.

Wszystkie kategorie: Erotyka Flash