Sitemap

Szybka nawigacja

Spotykałem się z Lisą zaledwie od kilku miesięcy. Była naprawdę ładną dziewczyną, ale też poważną uczennicą. Poszliśmy do kilku filmów i na kolację, ale zawsze martwiła się o godzinę policyjną, którą mieli jej rodzice. Od razu wiedziałem, że zadowolenie jej rodziców było dla Lisy najważniejsze. Tak naprawdę "całowaliśmy się" tylko kilka razy, a i to ograniczało się do małych francuskich pocałunków.

Naprawdę ją lubiłem i byłem pewien, że coś we mnie widzi. Była zabawna i miała duże poczucie humoru, ale wydawała się też staromodna i poprawna. Nieustannie myślałem o tym, żeby spróbować pójść z nią dalej, ale wydawało mi się, że dostałem sygnał, żeby nie naciskać zbyt mocno.

Byłem bardzo podekscytowany, kiedy w piątek powiedziała mi: "Moi rodzice wyjeżdżają w ten weekend z miasta, jeśli chcesz wpaść na kolację i pooglądać telewizję, byłoby miło".

"Jasne, to brzmi świetnie".Odpowiedziałem.

Dodała: "Myślę, że muszę zostać w domu, aby mieć pewność, że moja siostra nie wykorzysta tego, że jestem pod jej opieką".

"Dobrze,"Powiedziałam: "Twoja siostra wydaje się bardzo miła, nie wyobrażam sobie, żeby sprawiała jakieś problemy".

"Cóż, ma dopiero szesnaście lat i, jak zapewne się domyślasz, wszyscy chłopcy z jej klasy do niej lgną. To dobre dziecko, ale trochę bardziej przedsiębiorcze niż ja. Wiem, że wybiera się na imprezę, muszę tylko dopilnować, żeby wróciła do domu przed 23:00, bo wtedy jest jej godzina policyjna. Jest dobry film, który chcę z Tobą obejrzeć, więc miło spędzimy czas".

Przyjechałem około 18.00 w sobotę wieczorem. Jej siostra, Joni, była w pobliżu przez około pół godziny, zanim przyjechali po nią przyjaciele. Z nią również miło się rozmawiało.Była co najmniej tak ładna jak jej siostra, miała naprawdę uroczą osobowość i ciało, o którym marzył każdy chłopak w szkole.

Kiedy Joni wyszedł, pomyślałem, że może być ciekawie. Lisa przygotowała naprawdę dobry posiłek i włączyła film, który oboje lubiliśmy. Przytuliliśmy się trochę i znowu się całowaliśmy, ale Lisa kontrolowała, jak daleko się posuniemy. Byłem sfrustrowany i trochę rozczarowany, ale nadal bardzo mnie pociągała.

Kiedy na zegarze wybiła 11:00, Lisa powiedziała: "Mówiłam ci, że może mnie wykorzystać. Gdyby mama i tata byli w domu, nigdy nie wracałaby późno".

Powiedziałam: "Lisa, to tylko kilka minut, czy to aż tak wielka sprawa?".

Odpowiedziała: "Chyba możemy poczekać kilka minut, może mieć dobry powód".

Ale zegar nie przestawał tykać i Lisa coraz bardziej się denerwowała. W końcu, około 11:30, weszła Joni. Nie wyglądała na zdenerwowaną, ale powiedziała Lisie, że przeprasza za spóźnienie, bo dziewczyna, z którą jechała, nie była jeszcze gotowa do wyjścia. Potem poszła na górę do swojego pokoju.

Lisa usiadła obok mnie i powiedziała: "Gdyby nasi rodzice byli w domu, dopilnowałaby, żeby jej przyjaciółka wróciła na czas, po prostu myśli, że jej nie zdradzę".

Nie wiem, co mnie podkusiło, żeby w ogóle coś powiedzieć, ale żartobliwie powiedziałam: "Joni naprawdę potrzebuje porządnego lania, prawda?".

Lisa spojrzała na mnie z wyrazem, który sprawił, że pomyślałem, iż powiedziałem coś genialnego i powiedziała: "Czy chciałbyś dać klapsa Joni?".

"Ja tylko żartowałem, Lisa, nie mogę nic takiego zrobić".

"Dobrze, ale gdybyś naprawdę mógł, a nikt inny by się nie dowiedział i byłoby to nawet w porządku wobec Joni, to czy nie chciałbyś dać jej trochę klapsa?".

"Pomyśl tylko - dodała - czy jest jakaś sytuacja, którą możesz sobie wyobrazić, w której wymierzyłbyś mojej siostrze karę, na jaką zasługuje?".

"Lisa, twoja siostra jest naprawdę ładną i uroczą dziewczyną, bardzo podobną do ciebie. Przypuszczam, że gdyby to było "prawdziwe pytanie" i gdybyś poprosiła mnie, żebym dał klapsa twojej siostrze, a ona powiedziałaby mi, że to będzie w porządku, to chyba chciałbym to zrobić. Ale to się nigdy nie stanie".

"Hej, nigdy nie mów nigdy, spóźniła się i na pewno nie chce, żebym na nią doniósł. Nie powiem jej, o czym rozmawialiśmy, ale powiem jej, jak bardzo jestem zdenerwowany, że mnie wykorzystała. Możemy potrzebować twojej pomocy w załatwieniu sprawy, więc przyjdź po mnie za jakieś dziesięć minut".

Po tych słowach Lisa zniknęła w pokoju Joni na piętrze. Nie mogłem sobie wyobrazić tej rozmowy. Po kilku minutach poszedłem częściowo po schodach, aż usłyszałem ich. Nie krzyczały, ale widać było, że prowadzą poważną dyskusję. Zacząłem się trochę denerwować tym, co może się wydarzyć.

Byłem też trochę podekscytowany propozycjami Lisy. Nie bardzo wierzyłem, że coś z tego wyjdzie, ale zaczynałem się zastanawiać. Po dziesięciu minutach, o których mówiła Lisa, powoli podszedłem do drzwi Joni i delikatnie zapukałem.

Głos Lisy odpowiedział: "Wejdź, Jimmy".

Obie dziewczynki siedziały na łóżku, trzymając się za ręce, i zauważyłem, że Joni trochę szlochała.

Lisa mówi: "Jimmy, Joni bardzo źle się czuje z powodu przekroczenia godziny policyjnej. Powiedziałam jej, że ty i ja omówiliśmy kilka sposobów, w jaki mógłbyś jej pomóc zrozumieć, jak ważne jest przestrzeganie zasad. Ona wie, że jesteś naprawdę miłym facetem i chcę tylko, żebyś z nią porozmawiał przez kilka minut, to wszystko. Będę na dole, możesz z nią porozmawiać tak długo, jak zechcesz".

Po tych słowach wyszła z pokoju, zamykając za sobą drzwi.

Spojrzałem na Joni i powiedziałem: "To trochę niezręczna sytuacja, ale jeśli mogę jakoś pomóc, to z przyjemnością to zrobię".

Joni powiedziała mi, że tak naprawdę wykorzystała Lisę. Powiedziała: "Chyba nie wiedziałam, jak bardzo martwi się o moje bezpieczeństwo. Martwi się, bo mnie kocha i musimy na siebie uważać, kiedy naszych rodziców nie ma. Zawiodłam ją, a ona wie, że bardzo dużo o Tobie myślę i że jesteś wspaniałą osobą, z którą można porozmawiać".

Powiedziałam: "Cóż, mam o tobie i twojej siostrze bardzo dobre zdanie. Obie jesteście mądre i bardzo ładne. Wiem, że czujesz się źle, że zraniłaś Lisę. Wiem też, że Lisa nie chce powiedzieć waszym rodzicom, że tak bardzo spóźniłyście się na godzinę policyjną".

Potem spojrzała na mnie smutnymi oczami i powiedziała: "Czy ona chce, żebyś mnie ukarał?".

"Myślę, że może tak, Joni. Tuż przed twoim wejściem powiedziała mi, jak bardzo jest rozczarowana, że wracasz późno do domu. Powiedziała, że nie cierpi mówić o tym rodzicom, ale nie ma wyboru w tej sprawie. Zapytałem ją, czy nie ma innego sposobu, aby pomóc Ci zrozumieć, jak bardzo zależy jej na Twoim bezpieczeństwie, bez angażowania w to Twoich rodziców. Z jakiegoś powodu uznała, że będę w stanie z Tobą porozmawiać i znaleźć sposób, aby Ci pomóc, zwłaszcza jeśli nie będziemy musieli angażować w to Twoich rodziców.

Lisa powiedziała: "Wiesz, ja naprawdę kocham moją siostrę, czuję się winna, że ją zawiodłam, to nie była moja wina, ale jestem pewna, że gdybym się postarała, zdążyłabym wrócić do domu przed godziną policyjną".

Potem dodała: "Lisa bardzo dużo o tobie myśli, Jimmy. Powiedziała mi, że świetnie się z tobą rozmawia, że jesteś dojrzały, że wiesz, co robić w każdej sytuacji. Pewnie dlatego chciała, żebyś ze mną porozmawiał i spróbował mi pomóc".

"Wow, Joni, miło to słyszeć. Teraz pytanie brzmi: czy czujesz się komfortowo rozmawiając ze mną i czy ufasz, że mogę ci pomóc?".

Joni po prostu wstała i podeszła do drzwi swojej sypialni.Myślałem, że zaraz wyjdzie, ale ona tylko przekręciła zamek i wróciła do mnie. Miała na sobie dopasowany biały top i dżinsowe szorty z szerokim brązowym paskiem.

Wszystkie kategorie: Klapsy