Sitemap

Szybka nawigacja

Gdy tylko wyszedłem z podwórka, zobaczyłem Mirandę po drugiej stronie ulicy.To było gorące, parne sobotnie popołudnie w sierpniowy długi weekend.Moja sąsiadka była ubrana na tę parną pogodę w obcisłe szorty i stringi.Zatrzymałem się i z cichym westchnieniem napawałem się tym widokiem.

Miranda stała nad swoją kosiarką ze skwaszoną miną.Gdy patrzyłem, kilka razy mocno pociągnęła za sznurek, ale maszyna nie odpowiedziała.Moja sąsiadka zatrzymała się, spojrzała na mnie, a potem wyrzuciła z siebie potok wulgaryzmów.W tym momencie zacząłem podchodzić.

"Hej, Mirando,"Zawołałem: "Co się dzieje?".

"To cholerstwo nie chce zapalić. W zeszłym tygodniu działał dobrze dla Danny'ego".Miranda odparła.

Uklęknąłem i sprawdziłem kosiarkę.Przewód do świecy zapłonowej był zabezpieczony, a gazu było pod dostatkiem.Wstałem i spróbowałem sam go uruchomić.Nie było nawet najmniejszego kaszlu.

"Może świeca zapłonowa".Po namyśle odpowiedziałem: "Mam zapasowy do mojego. Przyniosę go i potrzebne narzędzia. Chwileczkę."

"Dzięki, Ken. Nie wiem, co bym zrobił bez takiego dobrego sąsiada jak ty".Miranda odpowiedziała uśmiechem i potrząsnęła głową.

Wróciłem do garażu i wyciągnąłem wtyczkę oraz narzędzia potrzebne do wyjęcia starej.Mój umysł był jednak tak samo skupiony na Mirandzie, jak na kosiarce.

W wieku trzydziestu lat mój sąsiad był o połowę młodszy ode mnie, młodszy od mojej najstarszej córki.Mimo to Miranda i ja szybko się zaprzyjaźniłyśmy, gdy wraz z mężem Dannym zamieszkali po drugiej stronie ulicy.Mieliśmy zaskakująco dużo wspólnych cech, biorąc pod uwagę różnicę wieku.

Jedną z rzeczy, które nas łączyły, było to, że oboje małżonkowie często wyjeżdżali, zarówno z powodów zawodowych, jak i rodzinnych.Tego lata te nieobecności były bardzo częste i z pewnością mnie to męczyło.Podczas tych nieobecności Miranda i ja dotrzymywałyśmy sobie towarzystwa, ale tylko jako przyjaciółki.Do tej pory nie wydarzyło się nic niepokojącego.

Jednak moje zainteresowanie Mirandą wykraczało poza przyjaźń.Moja sąsiadka była piękną kobietą, miała ładną twarz, długie, kasztanowe włosy i zgrabne ciało, którego nie wstydziła się eksponować.Miranda bardzo mnie pociągała i często snułem erotyczne i romantyczne fantazje na jej temat.Nie miałem złudzeń co do prawdopodobieństwa, że gorąca, zamężna trzydziestolatka zechce się przespać z sześćdziesięcioletnim dziadkiem na pół emeryturze, ale to nie powstrzymywało moich fantazji.

Wróciwszy ze świecą zapłonową i narzędziami, zabrałem się do pracy przy kosiarce Mirandy.Moja sąsiadka uklękła naprzeciwko mnie i pochyliła się, żeby popatrzeć.Dzięki temu mogłem podziwiać jej cycki.Piersi Mirandy nie były duże, ale krągłe i jędrne, bez większych zwisów.Zmusiłem się do skupienia uwagi na tym, co robię, a nie na widoku skąpo ubranego ciała sąsiadki.

"Dobrze, spróbujmy".Powiedziałem, że po włożeniu i podłączeniu nowej świecy zapłonowej.

Miranda wstała i poszła za kosiarkę, a ja się odsunąłem.Jedno pociągnięcie i bestia ożyła.Mój sąsiad wydał okrzyk zwycięstwa.Ku mojemu zaskoczeniu, ona również mocno mnie przytuliła i złożyła na moim policzku lekki pocałunek.Chwilowe uczucie, że to smukłe ciało przylega do mnie, spowodowało, że mój kutas przeszył dreszcz.Lekko się zarumieniłam i odwzajemniłam uścisk, ale nie pocałunek.

Widząc moje zakłopotanie, Miranda zachichotała i powiedziała: "Przepraszam za ten entuzjazm. Po prostu cieszę się, że mam cię w pobliżu i mogę ci pomóc w takich sprawach".

"Nie szkodzi. Takie stare pierdziele jak ja nie dostają zbyt wielu uścisków od słodkich, młodych kobiet".Odpowiedziałem z uśmiechem.

"Czy Vicky znowu wyjechała?" - zapytała.

"Tak, jest".Zostaje z mamą przez kilka dni, żeby dać siostrze odpocząć, a potem do pracy. Minie kilka tygodni, zanim znów ją zobaczę".

Nawet po powrocie Vicka pewnie czekałoby mnie pierdolenie o utrzymaniu i niewiele więcej.W naszej sypialni wyraźnie brakowało prawdziwego ciepła i tak było od wielu lat.Nie zamierzałem jednak przyznać się do tego Mirandzie, przynajmniej jeszcze nie teraz.

"Dan znowu wyjechał w interesach".Miranda westchnęła: "W Calgary odbywa się wielkie przejęcie lub coś podobnego. Nie był nawet pewien, jak długo to potrwa. Może to być tydzień, może miesiąc".

"Nie wiem, jak on to robi. Kiedy byliśmy w twoim wieku, nie mogłem wytrzymać z dala od Vicky".Powoli potrząsnąłem głową.

"Na pewno chcę, żeby był tu częściej. I to nie tylko w tej sprawie".Miranda odpowiedziała sugestywnym uniesieniem brwi.

Uśmiechnąłem się.

"On wróci".Zapewniłem: "I, jak pamiętam z tego samego okresu w naszym małżeństwie, po dłuższej nieobecności robi się całkiem fajnie".

Miranda westchnęła.Przez chwilę wyglądała nawet, jakby miała się rozpłakać, ale szybko się otrząsnęła.

"Mam taką nadzieję" - odpowiedziała - "W każdym razie muszę skosić ten trawnik, zanim zrobi się za gorąco".

"Tak, dobry plan. Ja też mam więcej pracy na podwórku".

"Może później obejrzymy razem jakiś mecz albo coś w tym stylu?".

"Jasne. Jutro jest kilka meczów piłki nożnej. Zadzwoń do mnie."

Kiedy wracałam do siebie, w pamięci utkwiła mi reakcja Mirandy i jej nieco zrezygnowane "Mam nadzieję".Czy nie dostawała od Danny'ego tego, czego chciała?Kłopoty w małżeństwie?Byli małżeństwem dopiero od pięciu lat, więc wydawało się, że jest za wcześnie na załamanie.Moje trzydziestodwuletnie małżeństwo zaczęło się stagnować dopiero w ostatniej dekadzie.

Po kolacji właśnie zasiadłem z piwem do oglądania serialu na Netflixie, gdy zadzwonił telefon.

"Cześć, Ken, tu Miranda" - śpiewał głos mojej sąsiadki, gdy odebrałem.

"Cześć, Mirando, co słychać?".

"Mam pewne problemy z jacuzzi" - wyjaśniła z westchnieniem - "Chyba chodzi o hydraulikę. Mógłbyś rzucić na to okiem? Pamiętam, że naprawiałeś ją zeszłego lata, gdy pompa zaczęła działać".

"Tak, jasne. Wpadnę do ciebie. I tak nie robię dziś zbyt wiele".Odpowiedziałem.

"Świetnie! Jestem na pokładzie, ale zostawiłem niezatrzaśniętą bramę, więc możesz po prostu podejść. Weź swoje kufry. Może będziesz musiał je przetestować".

Po tym, jak się rozłączyliśmy, zdałem sobie sprawę, że wydaje się raczej pogodna jak na kogoś, kto ma zepsutą wannę z hydromasażem.Mimo to spotkania z Mirandą i kąpiele w jej jacuzzi są lepsze niż Netflix w każdym dniu.Odłożyłem piwo do lodówki i przebrałem się w strój kąpielowy.

Kiedy dotarłem na podwórko sąsiada, Miranda była już w wannie.Woda wokół niej bulgotała, a ona uśmiechała się do mnie.Obok wanny stały otwarte butelki naszego ulubionego piwa.

"Myślałeś, że wanna jest zepsuta?".Powiedziałem z uniesioną brwią.

"Jedyne, co jest nie tak, to fakt, że czuję się samotna" - odpowiedziała z udawanym smutkiem.

Śmiejąc się i kręcąc głową, zrzuciłem sandały i zdjąłem koszulkę.Byłem w dobrej formie jak na sześćdziesięcioletniego mężczyznę, a przynajmniej tak mnie zapewniano.Spojrzenie sąsiadki, która przyglądała mi się, gdy wchodziłem do ciepłej wody, sugerowało, że się zgadza.

Dopiero gdy byłem w wodzie, zdałem sobie sprawę, że na szyi i ramionach Mirandy nie widać żadnych pasków od bikini.Domyśliłem się, że może mieć na sobie top bez ramiączek, ale nigdy nie widziałem, żeby go nosiła.Myśl o tym, że Miranda może być topless, sprawiła, że nagle się spiąłem, zarówno w dobrym, jak i złym sensie.

"To jest miłe po długim dniu".Powiedziałem, gdy już się uspokoiłem i wypiłem łyk piwa.

Coś, może stopa sąsiada, musnęło moją nogę pod wodą.

"Tak jest. Wanna to jeden z powodów, dla których wybraliśmy ten dom".

Dotyk powtórzył się.Tym razem spojrzałem na Mirandę.Jej oczy spotkały się z moimi, a na jej ustach pojawił się tajemniczy uśmiech.Prywatnie zastanawiałem się nad możliwością przebywania w gorącej kąpieli z samotną, półnagą kobietą.

"Myślałem, że to tylko z powodu miłych sąsiadów".Odpowiedziałem mrugnięciem.

Miranda roześmiała się.

"Jest to korzyść, której nie przewidziałam, ale którą bardzo doceniam" - powiedziała z przymrużeniem oka.

Mój sąsiad przesunął się trochę w wannie, podnosząc się na krótko.Ruch ten ukazał mi krótki, ale dość wyraźny widok jej nagich piersi.To potwierdzenie moich podejrzeń wprawiło mnie w zakłopotanie, ale też zaintrygowało.Czy spojrzenie na cycki sąsiadki było celowe, czy niewinne?Czy Miranda flirtowała?Próbujesz mnie uwieść?

"Ups. Błysnęłam ci, prawda?" - powiedziała, chichocząc - "Przepraszam, Ken. Po prostu nie pomyślałam, kiedy weszłam. Zwykle chodzę topless, gdy jestem tu sama lub tylko z Dannym".

Zdałam sobie sprawę, że się zarumieniłam i instynktownie odwróciłam wzrok.

"Nie ma sprawy. Już się domyśliłem, że jesteś topless, ale nie spodziewałem się, że zobaczę to wszystko".

Jej noga opierała się teraz o moją, a delikatna pieszczota skóry o skórę podniecała mnie tak samo, jak widok jej cycków.Poczułem, że jej palce dotykają mojej nogi.Pozostawały, pieszcząc mnie lekko pod bulgoczącą wodą.

"Czy podobało ci się to, co widziałeś?".Miranda zapytała, dziewczęcy chichot ustąpił miejsca zmysłowemu tonowi.

"I did,"Odpowiedziałam cicho.

Oparłem palce na łydce sąsiada, odwzajemniając pieszczotę.W moich kąpielówkach tworzyło się wybrzuszenie, a mój kutas nabrzmiewał do życia.Po kilku minutach ciszy Miranda westchnęła, po czym spojrzała prosto na mnie.

"Ken, jestem teraz tak cholernie samotna" - jąkała się, z trudem wydobywając z siebie wszystkie słowa - "Ciągle myślę o tym, jak bardzo lubię być przy tobie. Jesteś taki przystojny, taki miły. Czasami te myśli stają się... brudne. Ja... o Boże, może to jest błąd?".

"Może tak nie jest".Szybko odpowiedziałem, lekko ściskając jej nogę: "Ja też o tobie myślałem, Mirando. Myśli, o których nie powiedziałbym nikomu innemu".

"Oprócz mnie?"

"Oprócz ciebie".

"To powiedz mi" - wyszeptała, przysuwając się bliżej mnie.

Dzięki temu jej cycki wynurzyły się z wody.Starałem się nie patrzeć.Ręka sąsiadki głaskała mnie teraz po udzie.

"Marzę o tobie, Mirando".Powiedziałem jej, w zamian palcami głaszcząc jej nogę: "Fantazjuję o tym, że będę cię miał przy sobie w łóżku, na podwórku albo... nie ma znaczenia gdzie i jak, czasem po prostu cię pragnę".

Moja dłoń znalazła się na jej udzie.Skóra mojej sąsiadki była gładka i ciepła pod moimi palcami.

"Ale Vicky? Dan?"Miranda powiedziała, że głos zaczyna jej się łamać.

"Vicky i ja po prostu wykonujemy teraz pewne ruchy. Przysięgam, Mirando, że od lat nie uprawiałem z nią naprawdę dobrego, gorącego seksu".

"Nasze życie seksualne też słabnie" - wyznała moja sąsiadka, kiwając głową - "Ken, martwię się, że on to robi gdzie indziej. Nie wydaje się już tak zainteresowany mną. Jesteśmy małżeństwem dopiero nieco ponad pięć lat. Nie może się już rozpadać, prawda?".

Miranda zdjęła rękę z mojej nogi.Wyglądała na bliską łez.Nagle moja sąsiadka wstała, pokazując, że nie tylko jej bluzka jest goła.Jej okolice łonowe pokrywała gęsta, nie przystrzyżona kępka ciemnorubinowego futra, która od razu przykuła moją uwagę.Skierowałem wzrok ku górze, dostrzegając szczupłą talię, napięty brzuch i małe, jędrne cycki zwieńczone dużymi, wzniesionymi sutkami.Mój kutas pęczniał wraz z pożądaniem tego ciała.

"O cholera, Ken, co ja robię?" - głośno wykrzyknął mój sąsiad.

Miranda praktycznie wyskoczyła z wanny, jej ciało się trzęsło.Chcąc zakryć swoją nagość, chwyciła duży ręcznik plażowy z półki obok jacuzzi.Moja sąsiadka szybko owinęła się ręcznikiem, zakrywając cycki i cipkę najlepiej, jak potrafiła.Następnie odsunęła się ode mnie w półmrok panujący w części pomostu oddalonej od wanny.

Wstałem, zdając sobie sprawę, że mój podniecony kutas robi namiot w kąpielówkach.Z cienia mogłem dostrzec błysk w oczach Mirandy, która wpatrywała się w moją erekcję.Widziałem też łzy, które lśniły na jej policzkach.Wziąłem własny ręcznik i owinąłem go wokół talii, aby zapewnić sobie dodatkowe okrycie.

"Wszystko w porządku, Mirando. Ja też nie panowałam nad sobą. To nie twoja wina".

"Nie wiem, co we mnie wstąpiło" - powiedziała, głos miała niski i drżący - "Ken, ja... zaprosiłam cię z nadzieją, że cię uwiodę. Po prostu mam dość samotności, napalenia i zaspokajania swoich fizycznych potrzeb. Poddałam się uczuciom, których nie powinnam odczuwać".

"Ja też poddawałem się tym uczuciom, Mirando. To wszystko podsumowuje również moją sytuację. Może nawet bardziej".Odpowiedziałem spokojnie.

"Nie mogę tego zrobić, Ken. Przynajmniej nie teraz. Przepraszam. Nie powinienem był cię w ogóle wzywać".

Miranda cofnęła się w stronę światła, ręcznik zawiązała bezpiecznie na swoim miejscu.

"Wszystko w porządku".Zapewniłem ją: "Nie masz za co przepraszać. Wiem, co czujesz. Pójdę teraz do domu, jeśli tego chcesz".

Mój sąsiad przytaknął.

"Tak chyba będzie najlepiej. Naprawdę muszę to jeszcze przemyśleć" - powiedziała cicho, ocierając łzy.

"To dobrze".Odpowiedziałem: "Ja też powinienem. Przekroczenie tej granicy to wielki krok dla nas obojga".

Miranda podeszła do mnie powoli.Uścisnęła mnie lekko, pożegnałyśmy się, a potem wymknęłam się do domu.

Następnego ranka obudziłem się z twardym jak skała penisem.Moje myśli natychmiast powędrowały do sąsiadki, a wspomnienie jej nagiej urody wypełniło moją wyobraźnię.Podeszłam do okna mojej sypialni i odsłoniłam zasłony, aby spojrzeć na dom Mirandy.Nie było jednak żadnych oznak życia.

Położyłem się do łóżka i zacząłem się bawić fantazjowaniem na temat poprzedniej nocy.Zamiast rozstać się we łzach, wyobrażałam sobie, że pieprzymy się w jacuzzi.Wyobrażałem sobie Mirandę pochyloną nad krawędzią, jak od tyłu orżnąłem jej cipkę.Mając w głowie ten scenariusz, masowałem kutasa palcami.Przez jakiś czas byłem na krawędzi, zbliżając się do punktu kulminacyjnego, ale za każdym razem wycofywałem się, by pozwolić mu trochę osłabnąć.

W końcu wiedziałem, że dłużej nie wytrzymam.Wyciągnąłem z szuflady w sypialni lubrykant, którym pokryłem prawą dłoń.Owijając tę rękę wokół mojego kutasa, zacząłem pieprzyć moją śliską pięść, wyobrażając sobie, że to mokra cipka Mirandy.Doszedłem szybko i mocno, a moje ciało zadrżało z powodu siły mojego szczytowania.Główka mojego kutasa szybko stała się nieznośnie wrażliwa, co zmusiło mnie do przerwania.Leżałem spokojnie, zastanawiając się, co będzie dalej z moim sąsiadem.

Głód w końcu zmusił mnie do opuszczenia łóżka.Wziąłem prysznic, zjadłem śniadanie, a następnie usiadłem przy komputerze.Miranda i ja byliśmy przyjaciółmi na Facebooku, więc szybko wyświetliłem jej profil na ekranie.

"Mam nadzieję, że nic Ci nie jest. Wiem, że ostatnia noc była dla Ciebie trudna. Dla mnie też była. Nie będę prosić o ponowne spotkanie, dopóki nie usłyszę, że jesteś gotowa. Trzymaj się,"Napisałem w prywatnej wiadomości.

Położyłam komputer spać i zeszłam na dół, żeby posprzątać i zrobić pranie.Była to praca, którą zwykle wykonywała Vicky, ale pod jej nieobecność stała się moim obowiązkiem.Przez cały czas mój umysł błądził po ulicy i wracał myślami do poprzedniej nocy.Kiedy kilka godzin później wróciłem na Facebooka, pojawiła się odpowiedź od Mirandy.

"Właśnie wstałem i zobaczyłem twoją wiadomość. Dziękuję za zrozumienie. Dziś rano wszystko jest w porządku" - napisała, kończąc emotikonem przedstawiającym uśmiechnięte słońce.

Uśmiechnąłem się i westchnąłem.

"To dobrze. Cieszę się, że to słyszę".Odesłałem z emotikonem kciuka w górę.

Niedziela okazała się jeszcze gorętsza i bardziej parna niż sobota.Początkowo myślałem, żeby po prostu zaszyć się w domu z włączoną klimatyzacją i telewizorem.Jednak w moim telefonie pojawiło się przypomnienie, że mam sprawdzić, co słychać u mojego kumpla Franka.

Frank i jego żona właśnie wyjechali na miesięczne wakacje do Europy.Jak to często bywało, zatrudnili mnie do opieki nad swoim domem.Mieszkanie u Franka wiązało się z pewnymi korzyściami.Ich dom znajdował się na akrze ziemi na północ od Eversham.Na tak dużej działce znalazło się miejsce na ogromny basen.Frank dał mi zgodę na korzystanie z basenu, kiedy tylko zechcę.

Po namyśle zdecydowałem, że basen Franka będzie miłym miejscem na spędzenie popołudnia w gorący letni dzień.Spakowałem lodówkę z przekąskami i piwem z lodówki, a następnie założyłem kąpielówki i tank top.

Kiedy ładowałem lodówkę do mojego SUV-a, zobaczyłem Mirandę błąkającą się po swoim podwórku.Wyglądała uroczo w różowej sukience bez rękawów, zapinanej z przodu na guziki.Kilka górnych guzików było rozpiętych, przez co widać było jej dekolt.Twarz mojego sąsiada przybrała skruszony wyraz.Pomyślałem o tym i podszedłem do niej.

"Dzień dobry. Wygląda pan na trochę zagubionego".Powiedziałem.

Miranda spojrzała w górę i uśmiechnęła się.

"Właśnie zastanawiam się, co ze sobą zrobić" - odpowiedziała napiętym, prawie zatroskanym głosem - "Jestem trochę... niespokojna".

Z jej wyrazu twarzy i tonu głosu wyczułem, że chodzi o coś więcej niż tylko o niepokój.

"Chcesz iść ze mną?".Zapytałem: "Wybieram się do mojego kumpla. Ma piękny basen".

"Czy nie będzie mu przeszkadzało, że przyprowadzasz niespodziewanego gościa?".

Wzruszyłam ramionami.

"Nie ma go tam".Odpowiedziałam: "Zajmuję się domem, gdy on jest na wakacjach. Zostaniemy tylko ty i ja".

Miranda przez chwilę wyglądała trochę niepewnie, po czym jej twarz rozjaśnił piękny uśmiech.

"Wiesz, Frank, to brzmi jak zabawa" - odpowiedziała, a jej głos nagle stał się radosny - "Lepsze to niż leżenie w domu. Wezmę strój kąpielowy i przyjdę za kilka minut".

Prawie skomentowałem, że strój kąpielowy był nieobowiązkowy.Frank nie miał bliskich sąsiadów i miał wysokie ogrodzenie, więc wiele razy zanurzałam się nago w jego basenie.Nie chciałem jej jednak denerwować przypominaniem o poprzedniej nocy, więc trzymałem język za zębami.

"O mój Boże, to miejsce jest niesamowite. Czym zajmuje się twój przyjaciel?".zapytała Miranda po obejrzeniu domu i podwórka Franka.

Wszystkie kategorie: Oszukiwanie