Sitemap

Szybka nawigacja

Nakarm mnie dopaminowymi snami Fantazja z twoich erotycznych, mokrych snów Przenieś mój umysł w stan powszechnego spokoju Tak wielu próbowało, wszyscy zawiedli Czy to może być stygmatyzm życiowej gry w głowy lub w ogony? Emocjonalna głowa, którą daje pocieranie życzeń dżina Ogony miłości przypieczętowane adoracyjnymi pocałunkami Na kolana, by ukoić cię ssącym pieszczotami Kutas pulsujący niemiłosiernie Usta otwierają się, by ukryć się, jak chcę Połykając swój perłowy strumień Ściany cipki zaciskają się pod wpływem moich palców Przewróć mnie na drugą stronę, poliż miękką podszewkę Chowasz swój język we mnie, nie zaprzeczając Garść jedwabnych prześcieradeł, po których jeździ twój język Echa jęków z moich niedozwolonych, miękkich okrzyków Przekłuwanie języka - bezpośrednie trafienie w cel Wodospady deszczu pocieszające moją łechtaczkę Bolą mnie plecy od fali czystej rozkoszy W twoim gardle esencja mojej duszy Strumień skarbów wart więcej niż złoto Podnieś mnie teraz do góry, przenieś mój umysł do gwiazd Wenusjańska strzała strzelająca do człowieka z Marsa Połóż mnie jeszcze raz nad pięknym jeziorem Endorfiny rozlewają się po naszej skórze, gdy czeka nas namiętność Przyjemności zachwytu z daru woli człowieka Gdy czas dla nas pozostaje nieruchomy Szepcz mi swoje marzenia, swoje nadzieje, aż twoje serce będzie zadowolone Gwałtowne oddechy namiętności, płynność doznań, rezygnacja z poddania się. Czy możesz mnie jednak zadowolić, podać wino i zjeść obiad z mojego mózgu? Mam emocjonalny parasol ochronny, który pozwala mi przetrwać ból życia Gdy będziesz nadal dominował w swoim królestwie w otchłani mojego purpurowego panowania Złapany, zaczepiony, płynący dalej Słowa nie są w stanie oddać serca piosenki Czy słyszysz mój głos, który odbija się echem na wietrze Złamane serca w końcu się zagoją Poruszaj się w moim rytmie, razem ćwiczmy emocje Kanał moja pogoda W słońcu, w burzy, czy na kwitnącym polu wrzosów Niebo tak błękitne, uśmiechnięte do nas Delikatne wiatry wiejące bez pośpiechu Chodź, wznieś się ze mną, dziś w nocy, gdy idziemy Dopamina przepływa przeze mnie od stóp do głów Wypełniając świątynię mego umysłu Co za osłabiający organizm sposób na odpoczynek Obróć mnie Wyślij mnie Drażnij mnie Proszę mnie Dając mi mocną dawkę dopaminy, mieszając mój mokry krem Pęd, który czuć, ale nie widać Odgrywane na stłumionym ekranie umysłu Szukam mojego zaginionego skarbu Jeśli go znajdziesz, nasze umysły na pewno się spotkają. Łączenie dusz w jedno Gratulujemy odkrycia, za serce, które właśnie zdobyłeś
Wszystkie kategorie: Wiersze erotyczne